Brooke Shields niedawno wydała książkę poświęconą społecznym oczekiwaniom wobec kobiet i starzenia się. W wieku 61 lat odnosząca sukcesy aktorka, przedsiębiorczyni, autorka i matka nadal emanuje energią i pewnością siebie oraz nie boi się publicznie odpowiadać tym, którzy krytykują jej naturalny proces starzenia. Podczas występu w programie Good Morning America opowiedziała o tym, co oznacza bycie kobietą po sześćdziesiątce i jak reaguje na negatywne komentarze dotyczące jej wyglądu.

Od początku swojej kariery jako modelka dziecięca w wieku zaledwie 11 miesięcy aż po zdobycie statusu ikony jako twarz marki Calvin Klein, Brooke Shields zbudowała niezwykłą karierę. Stała się znana dzięki odważnym rolom w filmach takich jak Pretty Baby i The Blue Lagoon, a media szeroko relacjonowały jej życie prywatne, w tym plotki o związku z Michaelem Jacksonem. Teraz, mając 61 lat, w pełni zaakceptowała dojrzałość i napisała swoją najnowszą książkę po nieprzyjemnym spotkaniu na przyjęciu, kiedy ujawnienie jej wieku wywołało natychmiastową negatywną reakcję gospodarza.

W wywiadach Shields wspominała ten moment, mówiąc, że nastawienie tej osoby zmieniło się natychmiast po poznaniu jej wieku, a nawet wyraziła ona żal, że Brooke go ujawniła. To doświadczenie stało się impulsem do stworzenia jej książki.

Podczas rozmowy w programie Good Morning America z Robin Roberts i Larą Spencer Shields otwarcie mówiła o podważaniu standardów przemysłu kosmetycznego. Zwróciła uwagę na to, jak media nieustannie zachęcają kobiety do pogoni za młodością i skupiania się na żalu. Zamiast tego opowiada się za uznaniem swojej przeszłości przy jednoczesnym zaakceptowaniu teraźniejszości: „Może nie wiem, dokąd zmierzam, ale jestem tutaj”.
Fani zareagowali niezwykle pozytywnie, chwaląc jej autentyczność i zdolność do powiedzenia dokładnie tego, co trzeba, we właściwym momencie.



