Na scenę Britain’s Got Talent wszedł jako kelner pracujący na pół etatu w Glasgow. Zszedł z niej jako półfinalista z Golden Buzzerem na swoim koncie.
27-letni Matty Juniosa, pochodzący z Filipin, miał już wcześniej okazję zasmakować talent show – w 2019 roku znalazł się w gronie dwunastu najlepszych uczestników programu Idol Philippines. Po zakończeniu tej przygody przeprowadził się do Szkocji, podjął pracę jako kelner i nadal po cichu rozwijał swoją muzyczną pasję.
Jeszcze zanim zaśpiewał choć jedną nutę w BGT, Matty zdobył sympatię publiczności błyskotliwą odpowiedzią na pytanie Simona Cowella, wywołując salwy śmiechu całego jury. Następnie wykonał „Purple Rain” Prince’a – utwór, który stanowi ogromne wyzwanie nawet dla doświadczonych wokalistów. Początkowo śpiewał bardzo spokojnie, budując napięcie, po czym przeszedł do potężnej kulminacji, która sprawiła, że publiczność poderwała się z miejsc jeszcze w trakcie występu.
Przy ostatnim dźwięku wszyscy czterej jurorzy stali już na nogach. Simon podjął decyzję – Golden Buzzer, wysyłając Matty’ego prosto do półfinałów na żywo wśród złotego deszczu konfetti.
Nagranie błyskawicznie podbiło internet. Widzowie z Filipin i całej Azji Południowo-Wschodniej zjednoczyli się pod hashtagiem #SEAblings, świętując jego sukces jako powód do wspólnej regionalnej dumy. Matty przyznał później, że wszystko wydarzyło się jak we śnie, a łatka „przegranego”, którą nosił po wcześniejszych konkursach, należy już do przeszłości.
Od noszenia talerzy do zdobycia jednego z najbardziej pożądanych przycisków w telewizji – historia Matty’ego pokazuje, że talent i cierpliwość prędzej czy później zawsze znajdują drogę do światła reflektorów.

