Goldie Hawn i Kurt Russell są razem od 43 lat — i nadal nie zamierzają powiedzieć sobie „tak”.
Poznali się po raz pierwszy pod koniec lat 60., kiedy Goldie miała nieco ponad dwadzieścia lat, a Kurt był jeszcze nastolatkiem. Wówczas nic z tego nie wynikło. Ich drogi się rozeszły i dopiero wiele lat później los ponownie ich połączył.

Kiedy spotkali się ponownie na początku lat 80., coś się zmieniło. Między nimi natychmiast zaiskrzyło i tym razem nie pozwolili, by ta szansa im umknęła. Szybko się zakochali — i od tamtej pory są nierozłączni.
Przez kolejne dekady stworzyli patchworkową rodzinę, wychowując dzieci z poprzednich związków oraz wspólnego syna. Święta, urodziny, czerwone dywany — wszystko przeżywali ramię w ramię, tworząc związek, który przetrwał znacznie dłużej niż niezliczone hollywoodzkie małżeństwa.
A jednak nigdy nie wzięli ślubu.

Goldie otwarcie wyjaśniała powody tej decyzji. Mówiła, że małżeństwo nigdy nie było jej potrzebne, by udowodnić wzajemne oddanie, a obserwowanie, jak inne związki rozpadają się pod ciężarem formalnego zobowiązania, tylko utwierdziło ją w tym przekonaniu. Dla niej miłość to codzienny wybór, a nie podpis na dokumencie.

Kurt uważa dokładnie tak samo. Oboje mają za sobą trudne pierwsze małżeństwa zakończone rozwodem i oboje doszli do wniosku, że to, co wspólnie zbudowali, nie potrzebuje oficjalnego statusu, by było prawdziwe.
Fani śledzą ich związek od ponad czterech dekad i nieustannie zadają to samo pytanie: czy w końcu wezmą ślub? Jak dotąd odpowiedź zawsze brzmi „nie” — i żadne z nich nie wydaje się tym przejmować.
Dziś, mając już ponad siedemdziesiąt i osiemdziesiąt lat, nadal są szczęśliwi razem, wciąż okazują sobie czułość publicznie i każdego dnia wybierają siebie nawzajem.



