To, co zapowiadano jako kolejną zwykłą rundę Bitew, przerodziło się w jeden z najbardziej komentowanych pojedynków w historii The Voice UK.
Kiedy Jessie J połączyła Adama Barrona i Asha Morgana w Team Jessie, widzowie przygotowali się na standardowe starcie. Zamiast tego otrzymali coś znacznie bliższego mistrzowskiemu pokazowi wokalnemu. Obaj mężczyźni wyszli na scenę, by zaśpiewać “I Won’t Let You Go”, i już od pierwszej nuty było jasne, że dla nikogo nie będzie to łatwy wybór.
Ash Morgan wniósł do utworu potężną, pełną soulu energię, podczas gdy Adam Barron dorównywał mu linijka po linijce swoim bogatym, emocjonalnym głosem, który nie pozwalał się przyćmić. Żaden z nich nie zamierzał ustąpić. Żaden nie zawahał się ani na moment. Chemia między nimi sprawiła, że to, co mogło być zwykłą rywalizacją, zamieniło się w coś, co bardziej przypominało dwóch doświadczonych artystów dzielących jedną scenę niż dwóch nieznajomych walczących o jedno miejsce.
Jessie J, wyraźnie poruszona, porównała ten występ do oglądania dwóch artystów na poziomie Grammy, którzy przez lata doskonalili swój talent, a teraz w końcu spotkali się na jednej scenie. To rodzaj pochwały, który nie pada łatwo podczas rundy Bitew, gdzie trenerzy są przyzwyczajeni do podejmowania zdecydowanych, a nie sentymentalnych decyzji.
Ostatecznie tylko jeden głos mógł przejść dalej i zwycięstwo przypadło Ashow Morganowi. Ale na tym historia się nie skończyła. Występ Adama Barrona był na tyle mocny, że otrzymał on drugą szansę, gdy Sir Tom Jones zdecydował się zabrać go do swojego zespołu. To dowód na to, że czasami przegrana bitwa jest dopiero początkiem znacznie większej podróży.
Lata później ten występ z rundy Bitew wciąż jest oglądany, udostępniany i odkrywany przez nowych fanów, którzy natrafiają na niego i nie mogą uwierzyć, że dwóch uczestników dało z siebie aż tyle na scenie, o której większość ludzi zapomina już przed kolejnym odcinkiem.


